13 październik 2020

Pomorskie: straż miejska oddelegowana do działań związanych z zapobieganiem epidemii

fot. By Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21) - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10435621
Decyzją wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, praca strażników miejskich i gminnych w regionie ponownie została podporządkowana zwierzchniemu nadzorowi policji i walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Samorządowcy zwracają uwagę, że decyzja ta została podjęta bez konsultacji.
REKLAMA

Zgodnie z rozporządzeniem wojewody pomorskiego z 11 października, strażnicy miejscy oraz gminni zostali oddelegowani do dyspozycji policji. Funkcjonariusze zajmą się egzekwowaniem nakazów i obostrzeń związanych z epidemią. To powrót do rozwiązania, które obowiązywało od kwietnia do połowy czerwca.

Jak zaznaczył Drelich w swoim piśmie skierowanym do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, zgodnie z ustawą o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu i nie wymaga uzasadnienia.

Do sprawy odniósł się we wtorek w mediach społecznościowych wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski. Wyjaśnił on, że decyzja wojewody oznacza zmianę dotychczasowego funkcjonowania Straży Miejskiej. Podkreślił, że miasto wciąż nie otrzymało zwrotu kosztów poniesionych na działania strażników w walce z koronawirusem.

"Decyzją wojewody pomorskiego Straż Miejska w Gdańsku będzie ponownie pod zwierzchnictwem policji realizować działania związane z pandemią koronawirusa. Przepraszamy, ale realizacja normalnych interwencji straży będzie znacznie ograniczona, należy liczyć się z długim oczekiwaniem. Przypominam jednocześnie, że za podobną sytuację wiosną, która trwała niemal 3 miesiące nie uzyskaliśmy zwrotu poniesionych nakładów w kwocie 1,5 mln złotych. Właściwie to nie uzyskaliśmy nawet odpowiedzi na pismo" - oświadczył Borawski.

List do Drelicha wystosował prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Zwrócił w nim uwagę, że wojewoda wydał rozporządzenie bez konsultacji ze stroną samorządową.

W jego ocenie, proponowane rozwiązania - w tym organizacja wspólnych patroli - mogą spowodować zagrożenie dla zdrowia i życia funkcjonariuszy policji i straży miejskiej.

"Jak wskazują doświadczenia z kilku miesięcy, zachowanie daleko idącego reżimu sanitarnego, ograniczenie kontaktów między pracownikami jednej instytucji oraz organizacja pracy w małych grupach, przynosi spodziewany efekt. Dlatego też uważam, że zachowanie odrębności pomiędzy tymi dwiema służbami, jest w obecnym czasie koniecznością" - podkreślił.

Karnowski poprosił wojewodę o udzielenie informacji na temat sposobu finansowania współpracy policji i straży miejskiej.

"W tak trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się dziś samorządy kolejne przerzucanie zadań z zakresu administracji rządowej na jednostki samorządu terytorialnego, bez odpowiedniego finansowania budzi mój niepokój i sprzeciw. Proszę zatem o przedłożenie propozycji w tym zakresie" - napisał prezydent Sopotu. (PAP)Autorka: Anna Machińska

anm/ aj/

PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
pomorskie
12977
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Kwidzynie