Wystąpienie: Marcin Bosacki
KO 21.10.2026, godz. 10:10, 67. posiedzenie Sejmu, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o służbie zagranicznej oraz ustawy o finansach publicznych (druki nr 3086 i 3183).
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałem podziękować w imieniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych za jednoznaczne poparcie tej nowelizacji ustawy, od Lewicy po Konfederację. To nas bardzo cieszy i to pokazuje, że w sprawach podstawowych i usprawniających działanie państwa możemy wszyscy mówić jednym głosem i działać w jednakowy sposób.
Rzeczywiście ta ustawa, tak jak państwo podkreślaliście, dotyczy głównie dwóch spraw. Po pierwsze, usprawni działalność księgowo-finansową, zwłaszcza w najmniejszych placówkach, gdzie to był problem - trzeba było szukać księgowego nawet do np. kilkuosobowych instytutów polskich czy niewielkich konsulatów generalnych. Teraz będzie można to zrobić albo z innej, większej placówki w danym kraju czy w danym regionie, albo z centrali MSZ-etu w Warszawie. To jest rozwiązanie absolutnie usprawniające i potencjalnie zmniejszające koszty. O kosztach powiem jednak zaraz.
Po drugie, możliwość rozliczania przez MSZ pracowników delegowanych przez inne resorty i instytucje państwowe w ambasadach i naszych placówkach zagranicznych. Jest to możliwość nie tylko przedłużenia tego systemu, ale też wpisania go na stałe do ustawy, tak żeby nie było już trzeba go przedłużać, jak to było do tej pory, co kilka lat. To z całą pewnością również usprawni pracę administracji, a także da pewność tym ok. 100 osobom, które z 17 instytucji państwowych są wysyłane do Brukseli, do Waszyngtonu i do innych naszych ambasad.
Szanowni Państwo! Na pytanie o oszczędności, które wielu z państwa zadało, odpowiem tak: w tej chwili, jak napisaliśmy, jest to neutralne budżetowo, ale w dalszej perspektywie, dzięki właśnie lepszej koordynacji, zmniejszeniu liczby etatów za granicą i automatyzacji oszczędności będą możliwe i taki jest cel tej ustawy. W tej chwili nie jesteśmy w stanie określić dokładnych sum, ale jest oczywiste, że to może mieć skutki oszczędnościowe.
Pytanie o to, czy to samo w sobie nie zmniejszy możliwości działania ambasad, zadało wiele osób, m.in. pan minister Gróbarczyk, pan poseł Szałabawka i pan poseł Kowalski. Nie ma już chyba posłów, którzy zadawali to pytanie, ale chcę jasno odpowiedzieć: nie. Taka teza wynika z niezrozumienia istoty tych zmian. Środki pozostaną w dyspozycji ambasad, zwłaszcza ambasadorów. Natomiast obsługa księgowo-finansowa zostanie przeniesiona gdzie indziej - tam, gdzie będzie to bardziej sprawne i rozsądne. Z całą pewnością żadna część budżetu placówek - czy to na pomoc rozwojową, o co pytał pan poseł minister Gróbarczyk, czy to na pomoc Polakom za granicą, o czym mówił poseł Kowalski - nie zostanie ambasadorom zabrana. Chcę to powiedzieć bardzo stanowczo i jasno.
Czy to porozumienie między resortami MSZ nie spowoduje jakichś komplikacji? Nie spowoduje, bo to jest tylko przedłużenie dzisiejszego systemu.
Było pytanie o wysokość środków. To jest ok. 45 mln z różnych instytucji państwowych przekazywanych do MSZ. Teraz to będzie zatwierdzone już systemowo i nie będzie podlegało żadnym potencjalnym wahnięciom czy niepewności.
Pan poseł Fogiel, niestety też już go chyba nie ma, zadał trzy pytania, do których chciałbym się odnieść, bo z całą pewnością są ciekawe. Po pierwsze, remonty w placówkach. Pytanie jest słuszne i jest jak najbardziej adekwatne. Fakty są takie, panie pośle Fogiel, że prawie dwukrotnie zwiększyliśmy budżet na remonty w placówkach. W ostatnim roku rządów PiS-u, kiedy pan - jak się zdaje - był już przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych, więc powinien pan to wiedzieć albo przynajmniej sprawdzić, wysokość środków przeznaczonych na remonty w placówkach wynosiła 28 mln zł. Taki był budżet. W naszych dwóch pierwszych latach rządów, czyli w 2024 r. i 2025 r., było to między 47 mln a 48 mln. W tym roku to będzie prawie 50 mln, czyli prawie dwa razy więcej niż w ostatnim roku rządów PiS-u. Myślę, że to jest prosta i jasna odpowiedź na to, o co pan wniósł.
Po drugie, czy będzie jasny podział, czy będzie ewaluacja? Tak. To jest zresztą ustawa, której wprowadzenie postulują i za której poszczególnymi rozwiązaniami stoją nie polityczni kierownicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych, tylko sama służba zagraniczna i dyrektor generalny tej służby. Będzie więc jasny podział i ewaluacja. Będzie to zależało od decyzji dyrektora generalnego, popartej oczywiście przez ministra spraw zagranicznych.
Pani poseł Krzywonos pytała o to, czy będzie redukcja zatrudnienia. Nie, nie będzie redukcji zatrudnienia w przypadku etatów merytorycznych w placówkach. Natomiast oczywiście żeby usprawnić pracę, w niektórych placówkach znikną etaty księgowych, co w dalszej perspektywie spowoduje oszczędności. Jeszcze raz jednak podkreślę, że nie będzie to miało żadnego wpływu na merytoryczną pracę naszych ambasad, stałych przedstawicielstw, konsulatów generalnych i instytutów polskich.
Po trzecie, rzecz, o której mówił nie tylko pan poseł Fogiel, ale też kilku innych przedstawicieli głównie PiS-u, czyli pytanie o ambasadorów. Szanowni państwo, znów pytanie jest bardzo zasadne. Owszem, zmniejszenie, obniżenie protokolarne naszej obecności w tej chwili już w ok. 50 placówkach jest z całą pewnością co najmniej przykre. Ono oczywiście nie uniemożliwia nam pracy dyplomatycznej i my sobie z tym świetnie dajemy radę, natomiast protokolarnie jest to rzecz, która nie miałaby miejsca, gdyby nie nadzwyczajny upór prezydenta Nawrockiego. Przypominam państwu, że z poprzednim prezydentem z tej samej formacji PiS-owskiej, czyli prezydentem Andrzejem Dudą, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski był w stanie uzgodnić 24 kandydatury, które zostały przez prezydenta Dudę podpisane. Można było? Można było. Niestety, jeśli chodzi o pana prezydenta Nawrockiego, mamy do czynienia z postawą nastawioną betonowo na konfrontację z rządem, także w tej sprawie. W mojej ocenie to nie jest wypełnianie przysięgi prezydenckiej, która mówi jasno: Będę strzegł niezłomnie godności narodu, bezpieczeństwa państwa, a dobro ojczyzny będzie dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Jest to szkodzenie wartościom, na które przysięgał prezydent. Co więcej, prosiłbym pana posła Fogla i innych posłów PiS-u, którzy o to apelowali, żeby zaapelowali do prezydenta Nawrockiego. Otóż on w kilku wypadkach nie podpisał nawet listów uwierzytelniających ambasadorom wyznaczonym pod koniec kadencji poprzednika, przez prezydenta Dudę. Mamy więc w paru przypadkach sytuację absolutnie skandaliczną i paradoksalną. To znaczy ambasadorowie, którzy wedle polskiego prawa są ambasadorami, bo prezydent podpisał ich nominacje, w oczach państw przyjmujących nie są ambasadorami, bo obecny prezydent w swoim zacietrzewieniu szkodzenia rządowi nie podpisuje im listów uwierzytelniających. To jest rzecz absolutnie skandaliczna. Bardzo bym prosił, żeby te strzeliste apele posłów PiS-u kierować do prezydenta Nawrockiego, który w tej sprawie wbrew interesom państwa pokazuje zacietrzewienie i upór niegodne najwyższego urzędu w Rzeczypospolitej. Dziękuję państwu bardzo.
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o służbie zagranicznej oraz ustawy o finansach publicznych (druki nr 3086, 3183)
Miasta w tym wystąpieniu: Warszawa
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 10:10) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 24.10.2026 06:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

